X
Aby zapewnić najwyższy komfort użytkowania wykorzystujemy informacje przechowywane w przeglądarce internetowej. Sprawdź Politykę Prywatności.
Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Wartość:
Twój koszyk: Produktów (0)

Książka Tygodnia

Hausner Wojciech, Wierzbicki Marek - Sto lat harcerstwa
-18%
+ do schowka
46.00 zł
37.77 zł
Dodaj do koszyka
Rabat: 8.23 zł
Cena katalogowa: 46.00 zł
Dostępność: do 48h
KSIĄŻKA
Hausner Wojciech, Wierzbicki Marek
Wydawca: IPN
Rok wydania: 2015
Miejsce wydania: 189
Stron: 344
 
Dołącz do nas na Facebboku
Nasz newsletter


Szczególnie polecamy




Królowa

Królowa
Elżbieta Cherezińska
Poznań 2016


Król

Król
Kraków 2016


Resortowe dzieci. Politycy

Resortowe dzieci. Politycy
Dorota Kania, Jerzy Targalski, Maciej Marosz
 
Warszawa 2016


Wołyń. Bez komentarza

Wołyń. Bez komentarza
praca zbiorowa
Warszawa 2016


Dasz radę

Dasz radę. Ostatnia rozmowa
Jan Kaczkowski,
Joanna Podsadecka
 
Kraków 2016


Wajda. Kronika wypadków filmowych

Wajda. Kronika wypadków filmowych
Bartosz Michalak
Warszawa 2016


Harda

Harda
Elżbieta Cherezińska
Poznań 2016

Wylecz się sam

Wylecz się sam
Megadawki witamin
Andrew W.PH.D. Saul
Warszawa 2016

Pokaz

57.75 zł

Rabat: 0.00 zł
Cena katalogowa: 57.75 zł
Produkt niedostępny

Poleć znajomym

KSIĄŻKA

Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe - charakterystyka, rozwój, otoczenie

Wydawca: Fundacja na rzecz Polskich Związków Kredytowych - Instytut Stefczyka
Rok wydania: 2007
Miejsce wydania: Sopot
Stron: 420
Format: B5
ISBN: 9788391658994

Opis:

Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe - charakterystyka, rozwój, otoczenie

Janusz Ossowski
Wprowadzenie

Punktem wyjścia dla rozwoju systemu kas oszczędnościowo-kredytowych, które dość szybko zadomowiły się pod skrótową nazwą „SKOK” – było wyciągnięcie wniosków z  całej, bardzo złożonej sytuacji politycznej, gospodarczej i społecznej, w  której Polska i jej mieszkańcy znaleźli się „nagle” po roku 1989.

Po pierwsze zatem, chodziło o przeciwdziałanie procesom atomizującym społeczeństwo, społeczności lokalne – i tak już rozbite, podzielone – choć żądne przy tym szybkich zmian, radykalnej poprawy sytuacji, ziszczenia się marzeń o  pełnych półkach sklepowych i normalności. Myślę, że brak sukcesu, z  którym mógłby się utożsamić przeciętny obywatel, brak owych „szybkich zmian” oraz lęk przed (celowo wzmacnianym w mediach) „drapieżnym” kapitalizmem, który wyrzuca poza margines zwykłych ludzi, tych niezaradnych, mało zarabiających, choć z gruntu uczciwych i porządnych – w dużym stopniu zdeterminował wiele naszych działań oraz przyczynił się do powstawania instytucji oddolnych, pozarz ądowych. Skupiających przy tym lokalnych liderów i wolontariuszy w nowe jakościowo wspólnoty. Każdorazowo też sukcesy tworzących się nowych organizacji – powstających często niejako na przekór niedowiarkom i malkontentom, według których budowa w Polsce nowoczesnych i demokratycznych instytucji nie mogła się udać – odbudowywały wiarę w sens spontanicznych działań społecznych, tworzyły nowe więzi, wpływały na proces dekomunizacji społecznej świadomości.

Po drugie, pojawił się wówczas wyraźny imperatyw uruchomienia takiego programu, który mógłby skutecznie wzmocnić proces przekształcania się centralnie planowanej gospodarki w gospodarkę rynkową. Elementem koniecznym dla zbudowania gospodarki rynkowej okazało się niewątpliwie stworzenie „prywatnych” instytucji finansowych, spełniających niejako inne z wielkich marzeń powojennego Polaka: żeby mógł on sam decydować o własnych pieniądzach. I tutaj model SKOK okazywał się bardzo interesujący, wpasowujący się niejako pomiędzy sektor bankowy a anachroniczne już wtedy pracownicze kasy zapomogowo- pożyczkowe. Model ten dawał bowiem coś w rodzaju „kasy pracowniczej”, „kasy obywatelskiej” jeśli idzie o możliwości świadczenia usług finansowych ludziom, którymi sektor bankowy był wówczas w ogóle nie zainteresowany, a zarazem kreował instytucję, która nie jest bankiem, posiada wyrazisty charakter organizacji samopomocowej, nie  nastawionej na zysk, choć oczywiście samofinansuj ącej się, wyposażonej w  instrumenty zdolne utrzymać ją na wolnym rynku. Przede wszystkim zaś taka kasa była w zasięgu ręki, wymagała „tylko” społecznej inicjatywy, wzajemnego zaufania, nie wymagała zaś – co stanowiło o jej atrakcyjności w środowiskach pracowniczych – dużych pieniędzy. A zatem, o czym warto też wspomnieć, spółdzielcza kasa dawała obywatelowi możliwość wyboru: nie była bowiem ani instytucją państwową, „rządową”, ani też komercyjną, nastawion ą wyłącznie na zysk lub/i znajdującą się w rękach pojedynczych właścicieli czy kapitału zagranicznego. W zamian proponowała samorząd gospodarczy i demokrację ekonomiczną.

Po trzecie , swoisty fenomen, o jakim można mówić w przypadku systemu SKOK w Polsce, związany był z próbą połączenia interesu ludzi mało i średnio zarabiających z  wymogami czasu: konkurencyjnością, nowoczesnością w zakresie sposobów zarządzania, zastosowaniem systemów informatycznych, profesjonalizmem zawodowym. Z jednym zastrzeżeniem – SKOK miał udowadniać, że możliwy jest „etyczny biznes”, możliwe i konieczne staje się pogodzenie ekonomii z etyką, co – dodajmy na marginesie – już na samym starcie zaowocowało wypracowaniem kodeksu etycznego i zasad działania kas, opartych na wartościach solidaryzmu społecznego, poszanowania osoby i jej potrzeb, służebności organizacji względem społeczności. Wielkie ideały polskiej Solidarności, o których tak często zapominano, miały odnaleźć swoje praktyczne odbicie w spółdzielniach – organizacjach, które w potocznej świadomości były kojarzone z minionym czterdziestoleciem; były raczej synonimem kompromitacji marksowskiej utopii, aniżeli symbolem wolności gospodarczej, własności czy poczucia niezależności. I to był swoisty paradoks tamtego „pionierskiego” okresu. Z pewnym zdziwieniem, ale też ulgą stwierdzaliśmy, że podobne organizacje działają w całym, normalnym świecie. Amerykanie, Irlandczycy, Kanadyjczycy czy Niemcy, którzy zaczęli odwiedzać Gdańsk – miejsce, w którym narodził się, a właściwie – narodził się na nowo – polski ruch kas oszczędnościowo-kredytowych, byli żywym potwierdzeniem tej prawdy.

Ale, po czwarte, to co okazało się prawdziwym „odkryciem”, to sięgnięcie do zapomnianej raczej przez powojenne pokolenie Polaków starej, rodzimej i europejskiej, tradycji działań samopomocowych i odnalezienie w niej tego, co mogłoby stanowić wzór dla tworzonych organizacji, także wzór światopoglądowy, filozoficzny i etyczny. Był to model społecznej instytucji rynkowej, promującej w postkomunistycznych realiach początku lat 90. prawdziwy świat wartości i idei: pomocniczość, solidaryzm, personalizm, etykę gospodarczą, demokrację ekonomiczn ą, pełne poszanowanie własności prywatnej, współdziałanie, ale też oszczędność, gospodarność, odpowiedzialność, solidność, prawo dążenia do rozwoju, dobrobytu własnego i najbliższych. A zatem te wartości, które okazały się także istotne dla rodzącej się w Europie i u nas nowej ekonomii społecznej.

Działaczom tworzonych kas przyszło odkryć dla siebie wielkich pionierów instytucji samopomocowych czy spółdzielczych: ks. Skargę, ks. Staszica, ks. Wawrzyniaka, ks. Szamarzewskiego, dra Stefczyka, inż. Chmielewskiego, także Raiffeisena, Schulzego z Delitzsch. Przyszło odkryć i starszą od XIX-wiecznej, tę – trwającą nieprzerwanie od kilkudziesięciu stuleci – łacińską tradycję myśli i praktyki gospodarczej, wyznaczanej takimi postaciami, jak np. św. Benedykt z Nursji, św. Tomasz z Akwinu, św. Franciszek z Asyżu czy św. Dominik; wyznaczanej takimi strukturami lub formami organizacyjnymi jak: wspólnoty zakonne, matrykuły, „domy Boże”, korporacje, niezliczone gildie, bractwa, związki przyjaźni, banki pobożne, fundacje, kasy brackie. To wszystko okazywało się bardzo istotnym punktem odniesienia, wyznaczało horyzont dalej wykraczający poza reguły bezwzględnej, „nieludzkiej” ekonomii, którą wielu się wówczas zachłysnęło; było też mądrą alternatywą dla bezideowości, czy odmian różnego typu partykularyzmu i egoizmu. W społeczeństwie, które ledwo co wyszło spod jarzma komunistycznego zniewolenia, SKOK jawił się jako organizacja, która dawać miała poczucie bezpieczeństwa i  stabilności finansowej zwykłym obywatelom, mogła przyczynić się do odbudowy klasy średniej. Szybko się okazało, że zainteresowanie takim modelem organizacji gospodarczej daleko wykracza poza wielkie zakłady przemysłowe, w których powstawały pierwsze kasy oszczędno- 1 ściowo-kredytowe. W ciągu 17 lat budowania samorządnego systemu finansowego w Polsce do SKOK zapisał się już co dwudziesty piąty obywatel kraju: mieszkaniec zarówno dużej aglomeracji, jak i małego miasta, pracownik stoczni, huty czy kopalni, ale też „budżetówki”, członek różnego rodzaju wspólnot lokalnych, stowarzyszeń i parafii...

Istotną rolę w  odbudowie polskich kas oraz w tworzeniu ich społecznego wizerunku odegrało i nadal odgrywa wyraźne opowiedzenie się po stronie wielowiekowej łacińskiej tradycji budowy instytucji pomocowych oraz związanej z nią XIX-wiecznej i międzywojennej tradycji spółdzielczej. W pierwszym Kodeksie Etycznym SKOK, który powstał już w 1993 r. wyraźnie podkreślono, iż kasy „winny się kierować najlepiej pojętym dobrem drugiego człowieka, służyć członkom (…) zgodnie z ideą samopomocy i  solidaryzmu społecznego”, dążyć do „wszechstronnego rozwoju ludzi”, stawać się „środkiem, dzięki któremu możliwe jest tworzenie wartości. środkiem – nie celem samym w sobie”. Z kolei Kodeks dobrych praktyk i  zasad działania SKOK zatwierdzony przez Walne Zgromadzenie Kasy Krajowej w 2005 r. uznaje, iż „działalność spółdzielczych kas oszczędnościowokredytowych opiera się na Międzynarodowych Zasadach Działania Unii Kredytowych (…), odwołując się zarazem do wartości chrześcijańskich oraz histo- 2 rycznych doświadczeń ruchu samopomocy finansowej w Polsce” . „Eksperyment SKOK” okazał się dość istotnym i  znaczącym elementem transformacji ustrojowej i gospodarczej, czynnikiem wpływającym na proces dekomunizacji oraz zmiany mentalności społecznej. Kto wie, czy nie był to największy sukces zarówno organizacyjny, gospodarczy, ale i społeczny w III RP, który udowodnił, że społeczna aktywność może przynieść konkretne rezultaty, że można z jej pomocą tworzyć inne niż banki, oparte na całkowicie polskim kapitale, organizacje finansowe o samopomocowym charakterze; zarazem organizacje stabilne i bezpieczne, posiadające własną reprezentację oraz instytucje wspierają- ce (towarzystwa ubezpieczeniowe, towarzystwo funduszy inwestycyjnych, szkołę, uczelnię wyższą, wydawnictwo).

Książka, którą oddajemy Czytelnikowi w XV rocznicę istnienia systemu SKOK w Polsce, próbuje pokazać niektóre aspekty związane z jego historią, charakterystyką i funkcjonowaniem. Zwraca również uwagę na otoczenie, w  jakim kasy działają, a zatem: na odbiorców usług finansowych (gospodarstwa domowe, przedsiębiorcy) oraz otoczenie, rozumiane jako naturalna konkurencja dla kas (banki spółdzielcze, banki komercyjne).

Częoeć pierwsza książki pooewięcona jest korzeniom współczesnych kas, przybliżeniu ich istoty i unikatowego charakteru jako instytucji nowej ekonomii społecznej. Druga częoeć wskazuje na rozwiązania organizacyjne związane z  rozwojem i funkcjonowaniem polskiego systemu SKOK. Trzecia częoeć przynosi wybrane problemy związane z praktyką zarządzania i działania kas. Ostatnią częoeć stanowi prezentacja wybranych problemów związanych z  aktualną sytuacją bezpooeredniego otoczenia – w którym, dla którego i  wobec którego – działają spółdzielcze kasy.


Klienci, którzy kupili Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe … wybrali również:

(zebr.i oprac.) Czerwiński Wiesław - Sądownictwo administracyjne
-50%
+ do schowka
KSIĄŻKA
(zebr.i oprac.) Czerwiński Wiesław
Wydawca: TNOiK
Rok wydania: 2011
Stron: 324
36.75 zł
18.38 zł
Dodaj do koszyka
 

Recenzje i oceny

Brak recenzji!

Dodaj swoją recenzję i ocenę

Twoja ocena:

Twój podpis:
Dodaj recenzję


Znajdujesz się w dziale Książki
Aktualnie oglądasz produkt Spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe - charakterystyka, rozwój, otoczenie - red. Ossowski Janusz
W każdej chwili moźesz przejść do innych produktów z kategorii Ekonomia » Bankowość
Zawsze możesz przejrzeć dział Nowości lub zobaczyć, co wkrótce ukaże się w naszej księgarni internetowej, czyli przejść do działu Zapowiedzi
tel/fax +81 537 65 10